Pocztówki z trasy


Himalaje na horyzoncie


20151007075246

Jesteśmy gdzieś na 2400mnpm więc jest zielono, pełno robaków (wczoraj przyssała sie pijawka), są motyle wielkości dłoni i podobno żyją tu tygrysy ☺
Jutro ruszamy wyżej, na przełęcz 3600mnpm.

Chisapani


20151006101241

Tyle zostalo z hoteliku i domów Chisapani. Zginęło tam 6 osób w tym dwoje dzieci. Jesteśmy w rejonie największych wpływów trzęsienia. Za trzy dni będziemy w pobliżu epicentrum. Szlaki są w dobrym stanie. Nepalczycy odbudowują domy i hotele, jest gdzie spać i można zjeść Dalbat, czyli ryż z warzywami i aromatycznymi przyprawami.
Doskwiera nam upał i ciężkie plecaki. Średnio robimy jak na razie około 15km, w tym ponad 1200m do góry i 800 w dół.

Katmandu

Namaste z Katmandu. Tu jest 21:24,tylko 3h45 później niż w Polsce ale wszystko takie inne…zapachy, smaki, azjatycki chaos na ulicach. Kończymy dzień piwkiem i typowym nepalskim jedzonkiem, ryżem z warzywami. Pozwolenia załatwione. Pojutrze ruszamy w góry.

planujemy dalej




Taki teraz jest plan. W sobotę lecimy do Katmandu :).

Na miejscu dwa dni organizacyjne i ruszamy w góry.  Esy floresy przez Himalaje. Jeśli nogi pozwolą to około 500 km kierując się na zachód przez Ganesh Himal, Manaslu w stronę Annapurny. Po 35 – 40 dniach skończymy trekking w Pokharze, pojedziemy do Katmandu a dalej do Dumre na wolontariat.

Taki jest plan a zobaczymy ile się z niego uda zrealizować.